piątek, 20 kwietnia 2012

Masa solna - mój przepis i garść wskazówek

Witajcie,

zostałam dziś zapytana o mój przepis na masę solną. Bardzo chętnie się nim z Wami podzielę. Podstawowy przepis wygląda następująco: 1 szklanka mąki, 1 szklana soli i 1/2 szklani wody. W praktyce jednak nie zawsze się sprawdza, bo... każda mąka jest inna, każda sól też no i 1/2 szklanki to pojęcie względne;) Ja zawsze robię masę solną trochę jak kopytka, na oko;) Postaram się jednak przybliżyć Wam mój "niedokładny" sposób. Oto on:

BĘDZIE NAM POTRZEBNE:
* mąka
* sól
* ciepła! woda.
* miska/ salaterka

PRZEPIS - KROK PO KROKU:
1. Odmierzamy jednakową ilość mąki i soli. (np. szklanka soli i szklanka mąki)
2. Mieszamy je ze sobą na sucho w misce.
3. Dolewamy trochę ciepłej wody i wyrabiamy (trochę tzn ok 2 małe kieliszki)
4. Wyrabiamy ciasto w misce.
5. Następnie dolewamy stopniowo wody i znów wyrabiamy.
6. Robimy tak do momentu aż ciasto będzie w miarę zwarte, tak żeby dało się je wyrabiać na stole.
7. Ważne! W tym momencie ciasto nie jest jeszcze gładkie. Jest chropowate i trochę się rozpada.
8. Wyjmujemy z miski i wyrabiamy na stole, powinno być trochę twarde i oporne.
9. W razie potrzeby dolewamy trochę wody i wyrabiamy
10. ...i tak do momentu  aż będzie przypominało ciasto na "za twarde" kopytka.
11. Myjemy ręce, wycieramy do sucha i lepimy kulę.
12. Jeśli ciasto przykleja się nam do rąk i zostawia na dłoniach ślady, to znaczy jest za rzadkie.
13. W takim przypadku dosypujemy troszkę mąki i wyrabiamy.
14. Uformowana kula powinna trzymać swój kształt. Ciasto powinno być jak trochę twardsza plastelina.
Nie powinno przyklejać się do rąk. Nie za twarde, nie za miękkie - takie żeby się nam wygodnie lepiło:)

 

   WARIACJE NA TEMAT CIASTA

     Jak już wprawimy się w podstawowym przepisie, możemy pobawić się w modyfikowanie naszej masy. Jeśli chcemy, żeby nasze wyroby nie miały chropowatych krawędzi były bardziej giętkie i plastyczne, należy dodać łyżkę stołową oleju w trakcie wyrabiania. 
     Jeśli natomiast chcemy suszyć nasze twory na słońcu, a nie w piekarniku, to by szybciej związały i były trwalsze, możemy w trakcie wyrabiania dodać rozcieńczony Vicol (klej do tapet).
     Możemy dodawać przyprawy, by zabarwić masę solną. Ja jednak nie przepadam za tym sposobem, gdyż ciasto potem nieprzyjemnie pachnie:/ Za to doskonale sprawdza się kakao - figurki pięknie po nim pachną. Ma to znaczenie, gdy nie decydujemy się na lakierowanie figurek. Aniołek na zdjęciu obok ma włosy i serduszko ulepione z masy zabarwionej właśnie kakaem. 
     Można też używać barwników, czy farb by nadać kolor masie. Jest to o tyle wygodne, ze nie trzeba potem malować figurek. Można też poeksperymentować i pomieszać "niedokładnie" różne kolory masy solnej i stworzyć marmurkowe wzory. Barwniki można dodawać rozcieńczone z wodą podczas wyrabiania ciasta luba na początku w formie suchego składnika.




     JAK LEPIĆ:

     Do lepienie będą nam potrzebne, oprócz masy oczywiście, wykałaczki, folia aluminiowa, kubeczek z wodą, pędzel, nożyk i wałek. Na początek dobrze jest poćwiczyć na lepieniu aniołków.W trakcie lepienia trzeba raz na jakiś czas ponownie wyrobić ciasto, Żeby nadal było plastyczne. Jeśli lepimy większą ilość figurek, ciasto powinno być owinięte folią, by nie wyschło. 
     Możemy wałkować masę, wycinać z niej kształty za pomocą foremek, lub nożyka. Możemy także łączyć ze sobą poszczególne elementy za pomocą wody. W tym celu maczamy pędzel w wodzie, smarujemy element, który chcemy przykleić i delikatnie go przyciskamy do wybranej powierzchni. Wykałaczkami możemy robić najprzeróżniejsze wzorki i dziurki. Możemy także odciskać w masie dowolne faktury, np. powierzchnię ozdobnego guzika, pierścienia, rzeźbionej szkatułki itp.


Mam nadzieję, że spodoba się Wam mój przepis na masę solną. Gdybyście mieli jakieś pytania, napiszcie je w komentarzach - chętnie odpowiem. Pozdrawiam gorąco i życze miłego weekendu:) Buziaczki :* 

Pauliś

22 komentarze:

  1. Przed chwilką otrzymałam paczuchę ,ależ cuda mi przysłałaś:) Oniemiałam z zachwytu:) Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się że doszła na czas i oczywiście, że Ci się podoba:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Wielkie dzięki!!! Po weekendzie spróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jazz, skończyłam paczkę dla Ciebie - jutro rano wysyłka;) ależ mi sie zeszło, ale wiesz... ja ją dopieszczałam:)

      Usuń
  3. Bardzo,bardzo dziękuję za tę lekcję!Muszę kiedyś spróbować,fajna zabawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co:) Zachęcam do spróbowania, daje dużo frajdy:)

      Usuń
  4. Czasem dodaję mąki kartoflanej wtedy masa jest aksamitna,zresztą do podsypywania tez jej używam,a do farbowania uzywam barwnikow do jajejk:)
    zapraszam do mnie i oczywiście na Candy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąkę ziemniaczaną też czasem dodawałam, ale na barwnik do jajek nie wpadłam:) Dzięki za podpowiedź, muszę kiedyś spróbować;) Oczywiście, ze wpadnę do Ciebie, już lecę...

      Usuń
  5. dawno, dawno... temu robiłam coś z masy solnej ale pamiętam, że po czasie sól krystalizowała się na figurce i jakby 'rosła' od wilgoci
    w jaki sposób suszy się ją w piekarniku i czy po takim zabiegu nie zniszczy się kiedy w pomieszczeniu jest trochę wilgotno?
    na Wyspach w czasie jesieni i zimy drzwi potrafią 'napuchnąć' tak, że trudniej jest je domknąć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja susze na 50-70 stopni az stwarnieje czasem trwa to kilka dni w zaleznosci od grubosci a najlepiej zabezpieczyc zwyklym lakierem nitro ja mieszkam we wslanym domu i tez czasem sie tak dzieje ale jak zabezpieczysz kilkoma wartwami nitro to nie bedzie ciagnać wilgoci a nitro dlatego ze szybko schnie

      Usuń
  6. ja nie ma takich zdolności ale mój mąż... musze mu taką masę zrobić, bo na razie lepił tylko z palsteliny, a ta jak wiadomo ulotną jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha tak plastelina lubi zniknąć, np w dywan;)

      Usuń
  7. Gosiu, już odpowiadam:

    * w piekarniku suszy się w małej temperaturze przy uchylonych drzwiczkach w temp max 50 stopni. Niestety dłuuuugo to trwa, więc lepiej podsuszyć sobie na słońcu lub położyć w ciepłym miejscu w domu na dzień, dwa, a potem tylko dogrzać w piekarniku. Nie można piec wyrobów w zbyt wysokiej temperaturze bo robią się pęknięcia, figurki lekko rosną i wyginają się.

    * Żeby figurka była bardziej trwała i nieco bardziej odporna na wilgoć, trzeba ją porządnie wysuszyć i polakierować - najlepiej kilka warstw (także z tyłu). To ją powinno ochronić, ale nie wiem jak się zachowa przy naprawdę dużej wilgoci;)

    Zachęcam do lepienia i testowania w warunkach ekstremalnych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz musi się udać :) dziękuję :))
      na pewno wypróbuję :)

      Usuń
  8. Wspaniały przepis :) może kiedyś się skuszę by spróbować, zrobiłam już zdjęcia i w najbliższym czasie dodam tutorial na regulowane bransoletki, a u Ani widziałam, że szukasz wymianek, jakby co u mnie na blogu jak się nisko zjedzie jest całe multum ostatnio mamuśkowe rządzą ;) jakbyś chciała to tam są odnośniki i można się zapisać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja Dianuś, Ty to jesteś;) Super, wielkie dzięki za tutorial - jakoś nie mogę sama tego rozkminić. A co do wymianek to się chyba uzależniłam, zerknę na pewno. Dzięki i pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Anioł jest super! Wymianek jest kilka. Oto linki:
    http://plecionkijoanki.blogspot.com/2012/04/zapraszam-do-mamusiowej-wymianki.html
    http://handmadeangelus.blogspot.com/2012/03/164-wymianka-u-angelus.html
    http://dekupazoweuroczysko.blogspot.com/2012/02/wiosna-wiosna-ach-to-ty-wymianka-na.html (zapisy do dziś)
    http://moteczek.blox.pl/2012/04/Wymianka-sloneczna-jak-sloneczniki.html
    To chyba tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za linki, jesteś kochana :*

      Usuń
  10. muszę kiedyś spróbować zabawy z taką masą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo, dziękuje :) na pewno wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. robisz śliczne rzeczy... muszę spróbować zrobić coś z masy solnej Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń